METAIMMUNOLOGIA

METAIMMUNOLOGIA

10th Mar 2020

Czy myśleliście kiedyś o istnieniu na świecie pokarmu, zdolnego wpływać na nasz kod genetyczny? Dociekliwi świata ludzie z pewnością zadali sobie ten trud. Po chwili rozważania zapewne stwierdzili oni, że jest to niemożliwe. I tutaj muszę ich zaskoczyć. Lunazyna, słyszeliście o niej? To naturalnie występujące w przyrodzie białko, którego działanie badane jest przez naukowców z całego świata. Na temat lunazyny powstały liczne publikacje naukowe, pod którymi swój podpis złożyli najlepsi światowi specjaliści.To sensacyjne białko określane jest przez nich mianem pierwszego pokarmu epigenetycznego!

LunaCol - Colway - 60 szt.LunaCol - Colway - 60 szt.

247,00 zł

Lunazyna - niezwykłe białko

Spożywając lunazynę możemy wpływać na nasz kod genetyczny. Oczywiście nie zmienimy całkowicie DNA, ale jesteśmy w stanie ogranicznyć działanie złych genów, uruchamiając przy tym te dobre. Korzyści ze spożywania tego niezwykłego białka przekazywane mogą być także kolejnym pokoleniom!

Lunazyna ma świetne zdolności do wchłaniania się, dzięki czemu szybko i skutecznie wpływa na nasz organizm na poziomie komórkowym. Poszukując informacji na temat lunazyny możemy natknąć się na liczne publikacje potwierdzające moc działania tego białka w łagodzeniu chorób Alzheimera, Parkisona czy stwardnienia zanikowego bocznego.

Firma Colway posiada wyłączność na tworzenie suplementów diety z biologicznie aktywną lunazyną. Pozyskiwanie tego białka następuje prekursorską polską metodą. Znacząco różni się ona od tych zza oceanu. Jest znacznie wydajniejsza. Lunazynę pozyskujemy z soi, które nie są modyfikowane genetycznie. W dodatku badania naukowe potwierdziły, że pozyskiwanie białka właśnie z soi nie powoduje reakcji alergicznych i nie zaburza działania układu hormonalnego.

Na rynku polskim tylko w asortymencie firmy Colway znajdziemy suplement diety, w którego skład wchodzi lunazyna. LunaCol określany jest mianem najważniejszego produktu w historii Colway! Prace nad nim trwały od 2014 roku. W końcu udało się zaprezentować go światu.


Lunazyna to peptyd, bardzo rzadko występujący w świecie biologicznym, ponieważ znajduje się w mikroskopijnych ilościach tylko w jednym organizmie roślinnym – w soi. 

Początkowe eksperymenty naukowe sugerowały śladowe istnienie lunazyny także w innych roślinach, głównie zbożowych. Jednak po dokładniejszych badaniach, peptyd o bar- dzo dużej homologii,występujący w organizmach innych niż soja,określono jako„lunazynopodobny”.

Po raz pierwszy lunazyna została wyizolowana w 1987 roku przez uczonych japońskich, którzy opisali jej sekwencję aminokwasową. Jednak właściwymi odkrywcami tej proteiny są Alfredo Galvez i Ben de Lumen, którzy w 1996 r. w laboratorium na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley zidentyfikowali ją jako substancję mającą wpływ na epigenetykę, czyli zdolną do „poprawiania” potencjału genomu. Sposób pozyskiwania białka aż o takiej aktyw- ności biologicznej został skutecznie przez nich opatentowany.

Lunazyna wywołała ogromną sensację w świecie nauki, szczególnie po ujawnieniu jej skutecznego działania przeciw- nowotworowego już w wynikach pierwszych badań na zwierzętach i po doniesieniach o wyleczeniach stwardnienia zanikowego bocznego u ludzi. Dlatego Alfredo Galvez nazwał odkryty polipeptyd od filipińskiego słowa lunas – „lekarstwem”.

Trwające ciągle badania nad lunazyną, jako lekiem na choroby układu krążenia, Alzheimera i Parkinsona, na stany zapalne, stwardnienie rozsiane, a przede wszystkim nowotwory, zaowocowały setkami publikacji, z których jak dotąd wnioskować można, że lunazyna skutecznie hamuje przerzuty raka jelita grubego i posiada ogólne właściwości prze- ciwnowotworowe. Efektywnie przeciwdziała stresowi oksydacyjnemu i niweluje stany zapalne. Bezspornie obniża też poziom cholesterolu i trójglicerydów.

Uznana jest już za substancję działającą profilaktycznie w obszarze zachorowań na nowotwory i poprawiającą na wie- lu płaszczyznach biologicznych kondycję organizmu ludzkiego w sposób trwały, bo na poziomie genetycznym. Obecnie lunazyna dostępna jest tylko w USA, w suplementach diety, które zawierają znikome jej ilości, maksymalnie 600 nanogramów w jednej tabletce lub kapsułce, co wynika z bardzo wysokich kosztów jej pozyskiwania.


Jarosław Zych - LUNAZYNA – UKRYTY PRZED ŚWIATEM POGROMCA WIRUSÓW!

Nie ma czegoś takiego, jak leczenie choroby wywołanej wirusem. Zawsze to nasz organizm musi zniszczyć mikroba, który wtargnął do niego po to, by się mnożyć. Należy więc stanąć na gruncie twardej rzeczywistości i uświadomić sobie to, że niestety wszystkim, co może dać nam medycyna do obrony przed jego agresją - są stymulatory odpowiedzi immunologicznej. Mogą mieć postać szczepionki, którą jest np. słaby wirus, dający organizmowi poligon przygotowujący go na śmiertelny bój, jeśli już do niego dojdzie. Pożądane jest także wsparcie w postaci stymulatorów i wzmacniaczy odporności swoistej, określanej też jako nabyta lub adaptowana.
Pierwszą linią obrony organizmu, który nie został zaszczepiony przed infekcją wirusową, będzie jednak układ odpornościowy nieswoisty, czyli wrodzony, a konkretnie jego zdolność do mobilizacji przeciwko wirusowi naturalnych przeciwciał m.in. NK (rodzaj białych krwinek). Ich strategia to dążenie do eksterminacji komórek, które zostały zarażone wirusem, zaś ich główna broń, to interferon gamma (IFN-γ)*
Poziom IFN-γ oznacza się prostymi testami, wykonywanymi na bazie próbek krwi żylnej. Dziś, kiedy do społeczeństwa dociera powoli to, że z a b e z p i e c z e n i e m bez porównania pewniejszym, od izolowania się i dezynfekowania, jest dozbrojenie swojego układu immunologicznego – testy takie wydają się zalecane, jak nigdy dotąd. Obiektywnie wskazują nam one bowiem, czy budując swoją immunologię (co właśnie robią w tych dniach już wszyscy ludzie świadomi!) właściwie dobieramy pokarmy i preparaty temu służące! Należy takie testy propagować. Powinniśmy pokazywać wszelkie czynniki sprzyjające nam adaptogennie, obligatoryjnie zaś należy dziś wskazywać substancje, które zapewniają wzmacnianie odporności w sposób spektakularny. To największa przysługa, jaką możemy w czasie zagrożenia epidemią SARS-CoV-2 wyświadczyć naszym bliźnim!

Substancją taką jest LUNAZYNA - peptyd terapeutyczny, który wzbudził swojego czasu światową sensację i doczekał setek publikacji naukowych /patrz koniecznie: wikipedia – lunazyna/. To aż niewiarygodne, że ten lek na najcięższe choroby, o niezwykle szerokim spektrum działania, pierwszy opisany naukowo pokarm epigenetyczny, pozostaje praktycznie ciągle mało znany, z powodu wyłącznie niechęci do niego koncernów farmaceutycznych.

Spektakularnego podnoszenia naszej odporności przez lunazynę dowiedziono w rozlicznych badaniach naukowych. Dobrze ilustruje to np. amerykański eksperyment z 2013 roku, w którym badano wpływ peptydu lunazyny na immunoterapię cytokinową w leczeniu chłonniaka: https://link.springer.com/article/10.1007/s00262-013-1513-8…
Zwiększania przez lunazynę produkcji interferonów gamma, ale także podnoszenia poziomu immunoglobulin i innych decydujących o sukcesach w odpieraniu inwazji wirusowych antygenów – akurat nie ma potrzeby dokumentować badaniami. Te konkretne jej właściwości są bowiem doskonale znane osobom, które lunazynę zażywają. W Stanach Zjednoczonych, pierwszym kraju gdzie pojawiła się w preparatach bez recepty, wykupiono do połowy marca cały (dosłownie!) zapas lunazyny, jaki był dostępny na rynku.
Tak ogromny popyt wynika też z faktu, iż lunazyna to najłatwiejszy do sprawdzenia jego skuteczności preparat immunomodulujący. Dodać należy, że najlepsze wyniki wykazuje zażywana razem z polisacharydami oraz lizozymem – kolejną niezbyt popularną substancją uodporniającą, którą już jej odkrywca Aleksander Flemming uznał za znacznie ważniejszą dla zdrowia przyszłych pokoleń, niż penicylina, z jakiej zasłynął w świecie. Efekty podnoszenia odporności swoistej za pomocą lunazyny, lizozymu (inaczej muramidazy), ale także innych leków, czy suplementów - można dość łatwo zweryfikować, czyli pomierzyć. Najpopularniejszy w Polsce test, jaki służy pomiarom m.in. poziomu przeciwciał ELISA, to koszt ok.150-200 zł. Jest on w obecnym okresie zdecydowanie warty polecania!
Lunazyna dotyka jeszcze jednej sfery, którą jednak Czytelnicy mogliby uznać za obszar medical fiction… WIADOMYM JEST od niedawna, że mechanizmy jej aktywności epigenetycznej (deacetylacja histonów i metylacja DNA), to działania  n a w p r o s t przeciwne modus operandi chińskiego koronowirusa. Tak naprawdę jest on tylko czystym materiałem genetycznym (+ osłonka proteinowa) i zaraża nas jedynie wówczas, kiedy „nakłoni” nasze komórki do tego, aby ekspresję jego genów przyjęły za „swojską”.

Ciekawostką jest to, że kiedy lunazyna spotka się z takim SARS CoV-2 przy receptorach naszej komórki to mają ze sobą mocno sprzeczne interesy…
Jest nas w Polsce chyba tylko kilka-kilkanaście osób, które z wypiekami śledzą każdy internetowy ślad wiodący do sensacyjnej, jak się domyślacie hipotezy… O tym (a także o fascynującym „polskim wątku lunazynowym”) mogę napisać, jeśliby ten materiał zyska, mimo trudności jego języka – większą poczytność. Na koniec, dla Czytelników ambitniejszych wyjaśnienie, o co chodzi z tą wirusobójczością interferonu …*

*Interferon gamma (IFN-γ) jest białkiem syntetyzowanym przede wszystkim przez limfocyty T, a impulsem do jego produkcji jest aktywacja limfocytów T przez antygeny lub mitogeny. Związek ten jest ponadto syntetyzowany przez komórki NK. Aktywność prozapalna interferonu gamma polega głównie na indukowaniu makrofagów, a także komórek endotelium.
Interferon gamma indukuje też syntezę innych cytokin – interleukiny 2, interleukiny 6 oraz czynnika martwicy nowotworów TNF-α. Kolejną funkcją IFN-γ jest stymulowanie odpowiedzi immunologicznej na drodze aktywowania limfocytów B i T. Aktywność przeciwwirusowa IFN-γ polega na blokowaniu syntezy białek wirusowych i hamowaniu namnażania się wirionów. Ponadto interferon gamma wzmaga ekspresję cząstek MHC klasy I i II. Cytokina ta wykazuje także działanie antyproliferacyjne, zatem może ograniczać namnażanie komórek nowotworowych.